Powtórka sprzed roku, czyli Nosorożce kontra Jeziorowcy

Sezon 2018 Rhinos Wyszków rozpoczynali domowym pojedynkiem z AZS UWM Olsztyn Lakers. W tym roku ekipy te ponownie staną naprzeciw siebie w 1. kolejce i ponownie możemy spodziewać się wyrównanego widowiska.

Przed rokiem po niezwykle zaciętej rywalizacji, sezon od zwycięstwa rozpoczęli gospodarze z Wyszkowa, którzy wygrali 27:21. Już po pierwszym meczu dopadł ich jednak poważny kryzys w postaci utraty obu amerykańskich zawodników. Znacznie wpłynęło to na postawę zespołu, który w następnym meczu przyjął lekcję futbolu ulegając Lowlanders Białystok aż 0:55. Już jako trzecie zaplanowane starcie, Rhinos czekał rewanż z Lakers. Nosorożcom udało się w międzyczasie sprowadzić amerykańskiego defensive backa Rahjeira Miles’a, jednak nie wystarczyło to na zwycięstwo w rewanżu. Zespół z Warmii przed własną publicznością zrehabilitował się, triumfując 28:7. W tym roku nie będzie szansy na rewanż po sobotniej wpadce. Po zmianie formatu rozgrywek, w sezonie 2019 zespoły grają między sobą tylko raz, dlatego zbliżający się mecz niesie za sobą spory ciężar gatunkowy.

Nasz nowy trener ma w sobie wiele charyzmy i potrafi sprawić, by drużyna funkcjonowała jako jedność, a nie tylko pojedynczy zawodnicy. Nasze potyczki z Lakers zawsze trzymają w napięciu do samego końca, dlatego kibice nie powinni być zawiedzeni naszą inauguracją sezonu – zapowiadał w pierwszej odsłonie Magazynu Ligi Futbolu Amerykańskiego goszczący wówczas w studiu Weszło FM zawodnik Rhinos, Bartosz Szymański.

Rhinos w ubiegłym roku mimo wspomnianych problemów, osiągnęli najlepszy wynik w swojej 5-letniej historii, będąc o krok od awansu do fazy play-off. Pomógł w tym wyraźnie Christopher Jones, który mimo że do zespołu dołączył dopiero w czwartym meczu, był bliski pozbawienia Warsaw Sharks udziału w rundzie dzikich kart, a sam znalazł się w jedenastce sezonu. Wyszkowianom zabrakło finalnie dwóch punktów, by mieć pewność udziału w play-offach. Jones nie będzie jednak w tym sezonie reprezentował Rhinos. Klub z Mazowsza postawił na zakontraktowanie amerykańskiego rozgrywającego, którym został Jonathan Brown. Zawodnik ten dał się już poznać w Europie ze świetnej strony, w ubiegłym roku doprowadzając drużynę Bolzano Giants do wicemistrzostwa Włoch. Nowym-starym wzmocnieniem Nosorożców w obronie jest natomiast Chris Adorno. Wyszkowscy kibice doskonale pamiętają go z sezonu 2016, kiedy ten defensive back dyrygował obroną zespołu z Mazowsza. Teraz będzie chciał to powtórzyć, pełniąc jednocześnie funkcję koordynatora defensywy. Adorno będzie więc wspierał nowego trenera, który także w roku 2016 występował na naszych krajowych boiskach. Greyson Alman był wówczas zawodnikiem Outlaws Wrocław i wybrano go najlepszym linebackerem PLFA I. Obecnie Amerykanin będzie jednak skupiał się na szkoleniu. Rhinos praktycznie po ubiegłym sezonie nie doznali żadnych ubytków w kadrze, a w tym roku do ich składu dołączyło w sumie 7 zawodników, w tym trzech grających ostatnio w nieistniejących już Green Ducks Radom – półfinaliście LFA2.

Olsztyńscy Jeziorowcy to dzięki pozyskaniu sponsora tytularnego od niedawna, Wenglorz AZS UWM Olsztyn Lakers. Klubowi udało się w ostatnim czasie pozyskać jednak nie tylko sponsorów, ale także zawodników, nad którymi opiekę sprawuje Gray Levy. Amerykanin ma kilkudziesięcioletnie doświadczenie z pracy na poziomie uniwersyteckim w USA, a ostatnio był bliski awansu z niemiecką ekipą Ravensburg Razorbacks do najlepszej ligi Europy – GFL1. Na boisku jego zadania wypełniać będą inni Amerykanie – rozgrywający Andrew Mathews oraz potężnie zbudowany linebacker Demetrius Allen. W zespole nie zabrakło także jednak ubytków. Najbardziej dotkliwe będą straty na rzecz Panthers Wrocław. Na Dolnym Śląsku grać będą w tym roku dotychczas czołowi gracze Jeziorowców – Przemysław Banat, Paweł Barul oraz Piotr Gołacki. Tego ostatniego ma w tym roku zastąpić Rafał Miara. Do Seahawks Gdynia odszedł natomiast Marcin Bańbura, a Warsaw Mets wzmocnił Przemysław Bekier. Dwóch dotychczasowych graczy Lakers zobaczymy także już za kilka miesięcy w barwach Białych Lwów Gdańsk. W Olsztynie nie mają jednak powodów do niepokoju o brak szerokiej kadry.

Po przedsezonowych rekrutacjach mieliśmy około 70 nowych osób chętnych dołączyć do zespołu. Oczywiście nie wszyscy wytrwali do startu rozgrywek, jednak ta duża liczba rekrutów pozwoli nam znacznie poszerzyć skład, bo raczej nie muszę wspominać o naszych trzech czołowych graczach, którzy będą teraz grali w Panthers Wrocław. Mamy amerykańskiego trenera z ogromnym doświadczeniem, a już teraz przed startem sezonu wiemy, że nowi imporci to trafione wzmocnienia i będziemy mieli z nich ogromne korzyści. W ostatnim czasie wszystko zaczęło się w naszym klubie idealnie „zazębiać”, widzimy przed sobą świetlaną przyszłość i mamy nadzieję, że w tym sezonie sprawimy wielką niespodziankę, wychodząc z pozycji underdoga – mówił w Magazynie LFA Bartłomiej Krom, zawodnik oraz rzecznik prasowy Wenglorz AZS UWM Olsztyn Lakers.

Jeziorowcy sezonu 2018 nie mogą uznać za szczególnie udany, bowiem ich ostateczny bilans to 3-5, z czego dwa wygrane mecze to wyrównane potyczki z – jak się później okazało – najsłabszym zespołem LFA1, Angels Toruń, który tym samym spadł do drugiej ligi. Pod koniec rozgrywek Lakers mieli jednak pecha i musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Luke’a Zetazate, co niewątpliwie wpłynęło na ich postawę. Trudno więc o słabszy sezon niż przed rokiem, dlatego ekipa z Warmii już nie może doczekać się pierwszego meczu.

Pojedynek tych dwóch ekip odbędzie się w sobotę, 23 marca na Stadionie Miejskim w Wyszkowie przy ulicy Kościuszki 54. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 15:00. Wstęp na to spotkanie jest wolny.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

fot. Kacper Kirklewski