Nosorożce czeka kolejna lekcja futbolu? Seahawks Gdynia zagrają w Wyszkowie

Rhinos Wyszków w tym sezonie mieli już okazję zmierzyć się z ekipą, która ma na swoim koncie mistrzostwo Polski. Przeciwko Lowlanders Białystok nie udało się zdobyć punktów na własnym stadionie, tracąc ich jednocześnie aż 41. W sobotę w Wyszkowie zagra natomiast drużyna, która mistrzostw naszego kraju ma aż trzy i wiele do udowodnienia po ubiegłotygodniowej porażce z Panthers Wrocław.

Nosorożce nie mogą tegorocznych rozgrywek zaliczyć do udanych, ponieważ po czterech rozegranych meczach wciąż czekają na pierwszą wygraną i nikt nie zakłada, by przełamanie miało nastąpić w 7. kolejce przeciwko Seahawks. Rhinos po ubiegłorocznym sezonie, w którym do ostatniej kolejki mieli realne szanse na udział w fazie play-off, mieli znacznie większe apetyty i liczyli na postawienie kolejnego kroku w rozwoju zespołu. Tymczasem, w kampanii 2019, wyszkowianie wciąż nie mogą być nawet pewni utrzymania w futbolowej elicie i zostały im cztery mecze, by poprawić swój bilans, który aktualnie brzmi 0-4. Nie tego spodziewali się sympatycy Rhinos, lecz trwający sezon niewątpliwie jest jeszcze „do uratowania”. Kluczowe w kontekście utrzymania będzie dla ekipy z Mazowsza zbliżające się wielkimi krokami starcie z Wilkami Łódzkimi, które również nie wygrały w tym roku jeszcze żadnego meczu. Aby jednak jak najlepiej przygotować się do „walki o życie”, Rhinos muszą jak najwięcej nauki wyciągnąć z potyczki z Jastrzębiami, które bez dwóch zdań są faworytem tego starcia i inny wynik niż ich wyraźne zwycięstwo, będzie w futbolowym środowisku na pewno zaskoczeniem.

Będzie to nasze pierwsze starcie z najbardziej utytułowaną drużyną w Polsce. Drużyna jest budowana na doświadczonych zawodnikach od wielu lat grających na polskim podwórku. Niewątpliwie są faworytami tego spotkania, ale wyjdziemy gotowi do walki. Zmieniliśmy koncepcję ataku, która zupełnie nie działa przez ostatnie 4 spotkania. Będzie to świetny moment, aby to wprowadzić i sprawdzić w jednym z najtrudniejszych z możliwych pojedynków w tym sezonie. Liczymy na fajny mecz rozegrany w atmosferze fair play – zapowiada Piotr Wykowski, prezes Rhins Wyszków.

Trzeba pamiętać, że Seahawks w tym sezonie mierzyli się już ze wspomnianymi Wilkami, czyli najważniejszym przeciwnikiem Rhinos w walce o utrzymanie. Tamten pojedynek również był dla Jastrzębi wyjazdem, z którego wrócili w dobrych humorach, bowiem na starcie sezonu pokonali oni łodzian 62:7. Mimo wyraźnej porażki, podopieczni Lonniego Hurseya pokazali więc, że Seahawks są zespołem, któremu można wbić punkty, w czym Nosorożce powinny upatrywać swojej szansy. Warto wspomnieć, że od tego starcia z Wilkami, w szeregach gdynian sporo się zmieniło. Przede wszystkim roszada nastąpiła na kluczowej pozycji rozgrywającego. Philipa Juhlina w składzie Jastrzębi zastąpił Jason Smith i to właśnie sobotnie starcie z Rhinos będzie dla niego debiutem. Działać na korzyść Seahawks będzie więc także element zaskoczenia, ponieważ nie wiemy jeszcze na co stać Amerykanina, który ma odmienić w tym roku oblicze 3-krotnych mistrzów Polski i doprowadzić ich aż do Polish Bowl XIV.

Meczem z Rhinos Wyszków rozpoczynamy nowy etap w tym sezonie. Niestety, sytuacja w składzie wymusiła na nas dokonanie poważnych zmian. Koniec sezonu zasadniczego z nowym rozgrywającym na pewno doda nam skrzydeł, a naszym przeciwnikom wprowadzi zamieszanie w przygotowaniach do meczów przeciwko nam. Jesteśmy po pierwszych treningach z Jasonem i mogę powiedzieć, że jego futbolowe umiejętności, a przede wszystkim głód gry wywarł na nas ogromne wrażenie. Podczas dwóch godzin treningu pokazał jak bardzo wszechstronnym jest zawodnikiem i potwierdził swoją dyspozycją, że możemy mu zaufać bezgranicznie. Dawno nie było w szeregach naszej drużyny takiej osoby i mogę zapewnić kibiców, że nie będą rozczarowani. Mecz z Wyszkowem jest okazją do przetestowania całkowicie nowego planu gry zarówno w ofensywie jak i defensywie. Spodziewamy się dużego oporu ze strony Nosorożców, dlatego też nie możemy sobie pozwolić na brak skupienia w jakiejkolwiek akcji – mówi Rafał Michoń, linebacker Seahawks Gdynia.

W szeregach gdynian problemy były także z drugim amerykańskim zawodnikiem, Barronem Millerem, który nie wystąpił w dwóch przegranych ostatnio meczach z Lowlanders Białystok i Panthers Wrocław. Nie ma jeszcze pewności, czy zobaczymy go w najbliższych spotkaniach, jednak na to Seahawks są przygotowani – ich nowy nabytek Jason Smith jest bowiem niezwykle wszechstronnym graczem i w swojej karierze występował już także z powodzeniem jako wide receiver oraz defensive back, co oznacza że w razie potrzeby, trener Mele Mosqueda może na niego liczyć także w obronie. Jastrzębie mają za sobą nie najlepsze dwa występy, lecz pojedynek z Rhinos przyszedł dla nich w najlepszym momencie – nowy rozgrywający będzie miał szansę zgrania się z zespołem, a drużyna dostanie szansę poprawienia swojego bilansu, a przede wszystkim także humorów. Gdynianie bowiem cały czas mają jeszcze szanse na zwycięstwo w grupie północnej, a co za tym idzie – bezpośredni awans do półfinału i więcej czasu na regenerację dzięki braku gry o dziką kartę. Seahawks po efektownym starcie sezonu, mieli swoje problemy, ale w Wyszkowie będą chcieli pokazać, że to już przeszłość i teraz czeka ich seria efektownych zwycięstw.

Ostatnie porażki i sytuacja w drużynie nie podcięła nam skrzydeł. Wręcz przeciwnie, zmotywowały nas do jeszcze cięższej pracy. Dołączył do nas Jason, który jest bardzo wszechstronnym graczem. Mamy nadzieje, ze szybko zintegruje się z drużyną i wkrótce wrócimy ze zdwojoną siłą. Nigdy nie lekceważymy przeciwnika, ale do Wyszkowa jedziemy pewni siebie – chcemy pokazać wszystkim, którzy w nas zwątpili, ze nigdy nie lekceważy się serca mistrza – zapowiada Agata Lipińska, wicedyrektor Seahawks Gdynia.

Starcie Rhinos Wyszków z Seahawks Gdynia jest jedynym zaplanowanym na sobotę meczem 7. kolejki LFA1. Zostanie ono rozegrane na bocznym boisku Stadionu Miejskiego przy ulicy Kościuszki 54 w Wyszkowie, a pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 17:00.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

fot. Jacek Stańczak