Mistrzowie Polski muszą potwierdzić dominację na północy, Warsaw Mets chcą sprawić niespodziankę

Do niezwykle ciekawego starcia w ramach 9. kolejki LFA1 dojdzie w sobotni wieczór w Białymstoku, gdzie tamtejsi Lowlanders podejmą przed własną publicznością Warsaw Mets. W uprzywilejowanej pozycji swoją mistrzowie Polski, którym zwycięstwo da zwycięstwo w grupie północnej, a co za tym idzie bezpośredni awans do półfinału, rozgrywanego na swoim obiekcie. Metropolitanie jednak nadal także nie pozostają bez szans na pierwsze miejsce w tabeli, dlatego nawet przez moment nie odpuszczą faworyzowanym obrońcom tytułu.

Lowlanders o fatalnym początku sezonu już dawno zapomnieli. Po tym jak w trzech meczach udało im się zanotować zaledwie jedno zwycięstwo, rozpoczęła się ich seria zwycięstw. Na pokonanym polu podopieczni Alexa Burdette’a zostawili kolejno Seahawks Gdynia, Kraków Kings i Wenglorz AZS UWM Olsztyn Lakers, a teraz przyjdzie im się zmierzyć z drużyną ze stolicy. Mecz z Mets będzie miał na pewno wiele podtekstów, choćby patrząc na to ilu graczy z Warszawy i okolic reprezentuje barwy Lowlanders. Gracze tacy jak Mikołaj Pawlaczyk, Mateusz Dzioban, Piotr Sitek czy Konrad Mariański jeszcze nie tak dawno byli klubowymi kolegami futbolistów stanowiących dzisiaj o sile Warsaw Mets, a jeśli dodamy do tego graczy ukształtowanych przez Warsaw Eagles, złoży się nam to na pokaźną liczbę osób, które doskonale znają stołeczną arenę futbolową. Ale transferów na tej linii nie oglądaliśmy tylko w jedną stronę. Wystarczy wspomnieć choćby o Mateuszu Szczęku, który w ubiegłym sezonie był wyróżniającą się postacią w szeregach Lowlanders, lecz mimo wywalczonego z tym zespołem mistrzostwa, przed bieżącymi rozgrywkami zdecydował się na powrót do stolicy, tym razem już jako zawodnik Mets. Zespół z Podlasia tegoroczny sezon zasadniczy będzie kończył dwoma starciami domowymi. Oba zaplanowane są na dość nietypową dla meczów futbolowych porę, bowiem rozpoczną się o godzinie 19:00.

Gramy o pierwsze miejsce w grupie, o domowy półfinał. Waga spotkania jest ogromna i nie będzie przesadą, jeśli powiem, że jest to nasz najważniejszy mecz w sezonie. Sentymentów i taryfy ulgowej nie będzie. Miałem okazję w barwach Warsaw Sharks grać w 2016 roku przeciwko Lowlanders w Białymstoku, właśnie w takim wieczornym meczu i pamiętam, że kibice gospodarzy stworzyli niesamowitą atmosferę, przez co nam, przyjezdnym, grało się niezwykle trudno. To było święto futbolu. Wierzę, że teraz będzie podobnie – mówił w rozmowie z portalem „bia24.pl” Mateusz Dzioban, który swoją przygodę ze stołecznymi Rekinami zakończył w 2017 roku mistrzostwem PLFA1, sięgając w finale po tytuł MVP meczu.

Na końcówkę sezonu zasadniczego i fazę play-off szeregi mistrzów Polski wzmocniło dwóch nowych graczy. Są to były zawodnik Warsaw Eagles Patryk Dumicz oraz Francuz Louis Achaintre, który przez kilka lat szkolił się futbolowo w kanadyjskich rozgrywkach uniwersyteckich, a w Europie reprezentował rodzime Giants de St Etienne oraz szwajcarskich Bern Grizzlies. Gracz ten jest bardzo wszechstronny i może pomagać choćby jako linebacker czy nawet running back, jednak nominalnie występuje w trzeciej linii obrony. Jest to ważne wzmocnienie szczególnie przed pojedynkiem z Mets, którzy jak doskonale wiemy, przede wszystkim stawiają na grę podaniową. Zupełnie nie może to dziwić, biorąc pod uwagę fakt posiadania w składzie takich graczy jak Jan Omelańczuk, Antoni Podgórski czy Aleksander Jacek. Metropolitanie potrafią jednak również zaskoczyć dołem, przede wszystkim za sprawą Witolda Szpotańskiego. Running back – co prawda po akcji podaniowej – miał swój udział we wbiciu przed tygodniem Panthers Wrocław trzech przyłożeń, czego wcześniej nie dokonał w tym roku żaden inny polski zespół. Postawienie się faworyzowanym wicemistrzom Polski dało niewątpliwie jeszcze więcej motywacji drużynie Matheusa Diasa, która jeśli pokona w Białymstoku Ludzi z Nizin, a Seahawks Gdynia ulegną jutro Kraków Kings, będą mieli wielkie szanse, by zakończyć sezon na pierwszym miejscu w tabeli.

Po meczu z Panthers Wrocław emocje w drużynie nie opadły. Jesteśmy pozytywnie nakręceni, aby pokazać jeszcze więcej w kolejnym spotkaniu. Lowlanders Białystok są bardzo dobrą i zgraną drużyną. Zarówno w defensywie jak i ofensywie mogą się pochwalić najlepszymi zawodnikami w Polsce. Nie lekceważymy naszych przeciwników, a przygotowania do meczu idą pełną parą. Chcemy wyeliminować dotychczasowe błędy i jak najlepiej rozegrać to spotkanie. Nasz sztab szkoleniowy wykonał niesamowitą pracę przy przygotowaniu scoutingu, analizując każde zagranie naszego przeciwnika. W sobotni wieczór na pewno nie zabraknie emocji podczas spotkania. Będzie to świetne widowisko dla kibiców. Do Białegostoku jedziemy walczyć jak równy z równym i na pewno nie oddamy tego meczu przeciwnikowi. Gwarantuję, że będzie to twarda walka od pierwszego do ostatniego gwizdka – zapowiada Paweł Brodzki, ofensywny liniowy Warsaw Mets.

Mecz Lowlanders Białystok – Warsaw Mets zostanie rozegrany na bocznym boisku Stadionu Miejskiego przy ulicy Słonecznej 1. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 19:00.

Transmisja spotkania:

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

fot. Zofia Roszkowska