Armia pożegna sezon pojedynkiem z faworytem do mistrzostwa

Poznańska Armia swój premierowy sezon istnienia na futbolowej mapie Polski zakończy niezwykle trudnym starciem. Do stolicy Wielkopolski zawitają bowiem aktualni wicemistrzowie Polski i jedyna niepokonana w tym roku ekipa LFA1 – Panthers Wrocław.

Podopieczni Shannona O’Briena w tym roku na pewno nie zaprezentują się w fazie play-off. Ich szanse pogrzebało definitywnie ubiegłotygodniowe zwycięstwo Towers Opole nad Watahą Zielona Góra. W Poznaniu mogą być jednak zadowoleni z fuzji, która pokazała jaki potencjał drzemie w zjednoczonym wielkopolskim zespole, który potrafił pokonać na starcie sezonu Watahę Zielona Góra i zaskoczyć w pierwszej połowie Kraków Kings. Decydująca o tym, że Armię nie zobaczymy w play-offach była porażka z Towers, po której poznaniacy potrafili jednak się podnieść i dwa tygodnie temu zwyciężyć z Wenglorz AZS UWM Olsztyn Lakers 45:21. W tym sezonie wielkopolanie są zresztą wciąż niepokonani przed własną publicznością i chcieliby w ostatnim ligowym meczu podtrzymać tę passę.

– Nie żegnamy się jeszcze z naszymi kibicami! Trener Shannon ma pewien pomysł. Jest on w trakcie realizacji. Tak więc mamy dla naszych kibiców pewną niespodziankę, która mam nadzieje wypali i nasi kibice będą mieli jeszcze trochę radości w tym sezonie. Liczymy na wysoką frekwencję. Dzień dziecka to doskonała okazja do rodzinnego pikniku na Golęcinie, spotkania z rodziną, przyjaciółmi i obejrzenia meczu. O klasie Panter nie trzeba dużo mówić. Wiemy jaką są drużyną i co potrafią. Jest to najlepsza drużyna w Polsce i każdy o tym wie. Przygotowujemy się do tego meczu bardzo intensywnie. Będzie to dla nas ważny sprawdzian. Chcemy się pokazać z jak najlepszej strony i sprawdzić się na tle tak utytułowanej drużyny jaką są Pantery. Myślę, że ten mecz pokaże nam na jakim poziomie jesteśmy. Myślimy o tym, że to są Pantery, mające w dorobku mistrzostwa Polski oraz Europy. Dlatego jest to dla nas prestiżowe starcie. Jesteśmy podekscytowani i szczęśliwi że możemy z nimi zagrać. Kilku chłopaków, którzy grają w Panterach, wrócą na „stare śmieci”, mam nadzieję że poczują się tu jak w domu. Cieszymy się na ten mecz i z mojej strony mogę obiecać że damy z siebie wszystko i mam nadzieję, że zobaczymy dobre widowisko! – zapowiada Mateusz Binarsch, ofensywny liniowy Armii Poznań.

Dla Panthers zwycięstwo w stolicy Wielkopolski powinno być formalnością. Po nim wrocławianie będą mieli długo wyczekiwany wolny od meczów weekend, co na pewno pozwoli im lepiej zregenerować się przed kluczową fazą sezonu. Zespół z Dolnego Śląska postawił sobie w tym roku za podstawowy cel odzyskanie tytułu mistrza Polski, ku czemu są na dobrej drodze, tym bardziej, że odpadli z międzynarodowej rywalizacji w Pucharze Europy i mogą skupić się już tylko w stu procentach na krajowych rozgrywkach, w których radzą sobie wyśmienicie. Siedem zwycięstw po siedmiu rozegranych meczach powoduje, że to Panthers typowani są na głównego faworyta do triumfu 29 czerwca na Stadionie Olimpijskim w Polish Bowl XIV. By tak się stało, wrocławianie muszą wygrać jeszcze trzy mecze, a w starciu z Armią ważne będzie też mądre rotowanie składem, czego na Dolnym Śląsku nie ukrywają.

Do każdego przeciwnika podchodzimy tak samo, więc myślę że mecz w Poznaniu rozpoczniemy podstawowym składem. Jeżeli pozwoli na to przebieg meczu i jego wynik, na pewno z biegiem czasu będziemy oglądali w grze zmienników – mówił po ostatnim wygranym meczu z Tychy Falcons Damian Kwiatkowski, running back Panthers Wrocław.

Starcie Armii Poznań z Panthers Wrocław w ramach 10. kolejki LFA1 zostanie rozegrane na poznańskim Golęcinie o godzinie 14:00.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

fot. Michał Łapczyński