Jaguars z porażką w debiucie w LFA2, beniaminek z Wałbrzycha rozpoczyna sezon od wygranej

W meczu otwierającym 3. kolejkę LFA2 stanęli naprzeciw siebie dwaj debiutanci na tym poziomie rozgrywkowym. Zarówno Jaguars Kąty Wrocławskie, jak i Miners Wałbrzych w ubiegłym roku grali jeszcze w LFA9, a teraz w bezpośrednim starciu lepsi okazali się Górnicy z Wałbrzycha, wygrywając 17:7.

Przed tym starciem, jak w wielu pierwszych meczach tegorocznego sezonu LFA2, bardzo trudno było wskazać faworyta. Kibice skłaniali się jednak bardziej ku drużynie gospodarzy, co już w pierwszej kwarcie zweryfikowali przyjezdni z Wałbrzycha. Miners w tym sezonie zdecydowali się na zakontraktowanie amerykańskiego rozgrywającego. Jest nim 26-letni Austin Stubbs, doświadczony już grą w najwyższych klasach rozgrywkowych w Europie, między innymi w Turcji (Yeditepe Eagles), czy Serbii (Jagodina Black Hornets). I to właśnie pochodzący z USA zawodnik, mogący grać nie tylko jako quarterback, ale w razie konieczności także jako safety, rozpoczął tegoroczne punktowanie dla drużyny Miners. Po jego solowym biegu na przyłożenie podwyższył także za jeden punkt Sebastian Narnicki i na tablicy pojawiło się prowadzenie przyjezdnych 7:0. To właśnie polski running back, odpowiadający w ekipie z Wałbrzycha także za kopanie piłki, był w sobotnim meczu niewątpliwie najskuteczniejszym graczem. Narnicki po zmianie stron dołożył na konto Górników kolejne siedem „oczek”, najpierw notując touchdown po akcji biegowej, a po chwili samemu go także podwyższając celnym kopnięciem.

Jaguars do ataku najintensywniej poderwali się dopiero w drugiej połowie tego starcia. Efektem tego było przyłożenie Stanisława Werstlera po podaniu od Aleksandra Dądy. Celnie futbolówkę kopnął na bramkę także Mariusz Chwastyk i podopieczni Pawła Kaźmierczaka potrzebowali już tylko jednego przyłożenia, by stanąć przed szansą nawet na minimalne objęcie prowadzenia. Nadzieje gospodarzy pogrzebał jednak Sebastian Narnicki. Biegacz oraz kopacz Miners Wałbrzych zaprezentował w ostatniej kwarcie udany field goal, który jak się później okazało, ustalił rezultat tego spotkania na 17:7 dla gości.

Nasza defensywa zagrała dziś bardzo mocne zawody, powstrzymując wielokrotnie ofensywę Jaguars, która składa się z wielu solidnych zawodników. W ofensywie każdy zagrał na bardzo wysokim poziomie, momentami było bardzo nerwowo, jak to w pierwszych meczach bywa. Gdy jednak robiliśmy swoje, szło nam bardzo dobrze. Dobre decyzje w ataku, dobrze dobrane zagrywki i świętujemy zwycięstwo – powiedział po meczu Paweł Sołtysiak, trener główny Miners Wałbrzych.

Jaguars Kąty Wrocławskie szansę na rehabilitację otrzymają 22 czerwca, kiedy to zmierzą się w meczu wyjazdowym z Armadą Szczecin. Ekipę z Wałbrzycha sześć dni wcześniej czeka natomiast domowy pojedynek z innym zespołem, który sezon rozpoczął od zwycięstwa – Angels Toruń.

Mariusz Kańkowski
Biuro Prasowe LFA

fot. Konrad Czech